makaron, szczególnie długie spagetti okraszone wiosennymi warzywami na masełku
lody jedzone absolutnie profesjonalnie już od pierwszego razu
owoce - słodkie i kwaśne jak diabli w ilościach niepoliczalnych
czekolada ale tylko okruchy
ciastka połowę a reszta rozkruszona po całym domu
budyń, nasz polski, ale w tym tygodniu to właściwie nic
update 2 październik 2012
mięsko, kiełbaska, skwareczki
pajda suchego pełnoziarnistego chleba jedzona w plenerze, wydarta matce z rąk w sklepie przy kasie
cdn.
Friday, 17 August 2012
centrum dla dzieci
nawet gdy zamknięte bo przerwa wakacyjna, stoi otworem (na 5 minut) dla zbłąkanych. Pięć minut przeciągnęło się do 30min. Zaskakujące i bardzo miłe.
http://www.hillmortonprimaryschool.com/index_files/Page2650.htm
http://www.hillmortonprimaryschool.com/index_files/Page2650.htm
Thursday, 16 August 2012
Klara
gra najpierwsze skrzypce w naszym w domku, my jako te wypełniacze.
Klara rośnie. Idzie spać mała a rano wstaje duża i tak trzy razy w tygodniu. Cały czas moja głowa jest zaprzątnięta kupnem nowych butów bo stopa wyrasta co rusz a i dziury w nich Klarka wydeptuje.
Klara na zakupach podjada. Ja wybieram sałatę a klara smakuje winogrona z dolnej półki. Ja pakuję bułki do koszyka a Klara konsumuje na miejscu i tylko słyszę z za pleców komentarz nieletniego: co ona wyprawia? Nie toleruje wózków sklepowych, chce się przemieszczać po przybytku wyłącznie o własnych siłach i własnymi alejkami, ja w kosmetyki Klara w ubrania. Trudno się pogodzić.
Klarę hipnotyzują rytmy wszelakie, ucho wychwytuje wszystko co rytmiczne a pupcia i rączki natychmiast ruszją w tan. W każdych warunkach i okolicznościach przyrody.
Klara prawdopodobnie zna wiele języków. W każdej wypowiedzi lawina emocji, cięte riposty, zapytania, wątpliwości, krótkie przekazy, rozwlekłe monologi.
Typowałam na somalijski - mnóstwo spółgłosek z przewagą na L, szybko i długo. A może japoński - twarde, stanowcze zdania z akcentem charakterystycznaym dla samurajów. Nie rozumiem ani somalijskiego ani japońskiego, nie potrafię potwierdzić.
Klara rośnie. Idzie spać mała a rano wstaje duża i tak trzy razy w tygodniu. Cały czas moja głowa jest zaprzątnięta kupnem nowych butów bo stopa wyrasta co rusz a i dziury w nich Klarka wydeptuje.
Klara na zakupach podjada. Ja wybieram sałatę a klara smakuje winogrona z dolnej półki. Ja pakuję bułki do koszyka a Klara konsumuje na miejscu i tylko słyszę z za pleców komentarz nieletniego: co ona wyprawia? Nie toleruje wózków sklepowych, chce się przemieszczać po przybytku wyłącznie o własnych siłach i własnymi alejkami, ja w kosmetyki Klara w ubrania. Trudno się pogodzić.
Klarę hipnotyzują rytmy wszelakie, ucho wychwytuje wszystko co rytmiczne a pupcia i rączki natychmiast ruszją w tan. W każdych warunkach i okolicznościach przyrody.
Klara prawdopodobnie zna wiele języków. W każdej wypowiedzi lawina emocji, cięte riposty, zapytania, wątpliwości, krótkie przekazy, rozwlekłe monologi.
Typowałam na somalijski - mnóstwo spółgłosek z przewagą na L, szybko i długo. A może japoński - twarde, stanowcze zdania z akcentem charakterystycznaym dla samurajów. Nie rozumiem ani somalijskiego ani japońskiego, nie potrafię potwierdzić.
Wednesday, 15 August 2012
pompony
i już się widzę produkującą kolorowe kulki w zimowe wieczory
http://www.domosfera.pl/wnetrza/56,94387,12275282,Pompony_z_bibuly,,5.html
http://www.domosfera.pl/wnetrza/56,94387,12275282,Pompony_z_bibuly,,5.html
kurza imprezka
Tak czytam gdy widzę nazwę hen party i wygląda na to że nikomu nie wadzi ani nikogo nie cieszy ta nazwa. Imprezka z gatunku pociesznych. Rozpoczęła się w zakładzie fryzjerskim, mocnymi limonkowymi drinkami bez lodu. Ciepłe drinki szybko ociepliły relacje. Trafił się zbłąkany klient, rozsiadł się wygodnie w fotelu fryzjerskim i chyba zamierzał poczekać do poniedziałku. Podjechała wielka taksówka z przystojniakiem i jeszcze tylko szybkie siusiu chodź do toalety przez labirynty pomieszczeń. Pobiegłam jedyna a gdy zwolniłam komórkę, okazało się że pod drzwiami czeka komplet gości i jazda na klubing w mieście. Z taksówki wszystkie kury poleciały do... toalety w pierwszej z brzegu knajpie. Tam też zaszalałyśmy na parkiecie - luz absolutny. Ale skoro klubing to zmiana klubu. Następny tuż obok ale tłoczny i dziwnie pachnący, dopiero wino zniwelowało zapaszek. Kolejna zmiana na szybkie jedzenie po sąsiedzku. W międzyczasie zauważyłam pustkę najpustszą w miejscu po telefonie, eeeech. Po późnej kolacji powrót do klubu nr jeden a tam telefonik czeka na mnie na fotelu, zupełnie przypadkowo wypadnięty z torebki he he.
Chwila tańca i powrót do domu.
Fajnie było, intensywnie, energicznie, głośno i z zawrotem głowy.
Cieszę się że spotkałam Justynę, która o swoich dzieciach opowiada, po prostu.
Chwila tańca i powrót do domu.
Fajnie było, intensywnie, energicznie, głośno i z zawrotem głowy.
Cieszę się że spotkałam Justynę, która o swoich dzieciach opowiada, po prostu.
Thursday, 26 July 2012
plan zakupowy
za kilka miesięcy, Klara poczeka.
Rymobranie
"Rymobranie" to kolejny tom ze Złotej
i Platynowej serii, w których znalazły się niezwykłe wiersze i
wierszyki dla dzieci wraz z charakterystycznymi, pełnymi humoru
ilustracjami grafika - Macieja Szymanowicza.
Zbiór utworów Agnieszki Frączek to
książka przepełniona radością i humorem dzięki zabawie słów i skojarzeń
wplecionych w wiersze. Ich rym i rytm wciąga czytelnika i sprawia mu
ogromną przyjemność. Autorka, ceniony twórca poezji i prozy wierszowanej
dla dzieci, czerpie z najlepszych tradycji pisarskich. Bawi i zachęca
do poznania „takich dziwaków: słownych urwisów i rozrabiaków".
Rymobranie
Agnieszka Frączek
il. Maciej Szymanowicz
ISBN: 978-83-259-0229-2
ilość stron: 32
ilość stron: 32
wyd. Wilga, 2010
sugerowany wiek: 3+
z przytupem
ale przytup tylko prawą nóżką, lewa nie wytrzymuje ciężaru (10.80 kg) i mała Tańcownica zwykle upada. Choreografia coraz bogatsza jest fala, wachlowanie, młócenie, pokłony i manewry nogą w rytm wszystkiego, również fałszującego psa.
Subscribe to:
Posts (Atom)